STUDENCKI AFTEREK – #zmiany, #zmiany, #zmiany!


Czasy nieustannie się zmieniają, ale jedno wciąż jest pewne: studenckie życie toczy się pełną parą. Wszyscy wiemy, jak bardzo kreatywni potrafią być studenci. Gdy jesteś studentem, ugotujesz wykwintny obiad za niecałe 5 złotych, dożywiając przy tym cały akademik. Czajnik staje się jednocześnie twoim garnkiem, schowkiem, a dla niektórych nawet i kubkiem! To wtedy uczysz się odróżniać pora od selera (poziom zaawansowany!) i uświadamiasz sobie, że niebezpieczne jest łączenie podczas prania ubrań białych z czarnymi. Jeżdżąc każdego dnia komunikacją miejską, spotykasz w niej bardzo specyficznych ludzi, z którymi wchodzić w interakcję raczej nie chcesz. Przypomnij sobie tylko moment, w którym wsiadłeś do tramwaju i uzmysłowiłeś sobie, że twoje słuchawki lub książkę zostawiłeś w domu. O zgrozo! Gdy przychodzi (nie)oczekiwany czas sesji, dostajesz ataku paniki, duszności i palpitacji serca, bo uświadamiasz sobie, że jednak warto było przyjść czasem na nudny wykład. Postanawiasz zmierzyć się jednak z egzaminem. Kupujesz zapas kawy, wyłączasz telefon i stajesz do całonocnej walki z materiałem. Po tym, jak zobaczysz w ukochanym USOSie ocenę pozytywną, jesteś z siebie bardzo dumny – potrafisz przecież ogarnąć cały semestr w jedną noc. Postanawiasz więc hucznie świętować zwycięstwo, idąc do klubu ze znajomymi z roku. Przypominasz sobie, że… jest środek tygodnia, a twoje zajęcia rozpoczynają się nazajutrz o 8.00. To nic, przecież jesteś studentem – możesz zdziałać wiele!

Możesz też wiele zmienić!

Postanowiliśmy zmienić tematykę poruszaną dotychczas na naszym blogu. Chcemy promować działania fundacji o małych zasięgach, ale WIELKICH SERCACH.
Często ich działania, choć szczytne i słuszne, nie są odpowiednio nagłośnione, przez co ich realizacja występuje na małą skalę. Nasza inicjatywa nie daje nam żadnych korzyści materialnych, niesie za to te o wiele bardziej wartościowe – SATYSFAKCJĘ z pomocy innym. Celowo wybieramy instytucje, które są mniejsze, nieznane, nie cieszą się ogromem sławy, aby ich promować. Uważamy, że są jak “nieoszlifowane diamenty”, które swoimi czynami zasługują na podziw.
Pomysł na zmiany na blogu nie był przypadkowy. Chcieliśmy stworzyć coś, co będzie nie tylko dobrem społecznym, ale przy okazji pozwoli nam kształcić się w kierunku dziennikarstwa internetowego. Dzięki takim praktykom, możemy rozwijać swoje umiejętności pisarskie oraz wiedzę na temat mediów. Cały projekt realizowany jest przez studentów, którzy „po godzinach” chcą zrobić coś pożytecznego dla społeczeństwa.
Pierwsze organizacje przedstawimy Wam na blogu już za kilka dni, a jeśli nie możecie się doczekać, koniecznie zajrzyjcie na nasze kanały social media. Na pewno nie pożałujecie!

Jeśli w ten sposób przyczynimy się do zmian na lepsze – to będzie najprzyjemniejszy ze wszystkich studenckich afterków!

Kawa po sesji smakuje jeszcze lepiej

Sesja, sesja i po sesji… Już niedługo każdy z Was będzie miał dużo więcej wolnego czasu. Nie sposób wykorzystać go inaczej niż na spotkaniach z przyjaciółmi. Myślę, że większość z nas nie raz miała niemały problem z decyzją, gdzie się spotkać. Przychodzimy z pomocą, szczególnie dla tych, którzy uwielbiają dobrą kawę. Oto kilka propozycji naprawdę ciekawych kawiarni w Warszawie. Zachęcamy do oglądania recenzji kanału „Ciecafe” na YouTube, by jeszcze lepiej je poznać.  

How u doin  

to propozycja dla fanów serialu Friends. Ale nie tylko, bo miejsce dla siebie znajdą tu również miłośnicy gier planszowych, książek, ładnego wystroju, czy oczywiście pysznej kawy i smacznych deserów. Kawiarnia mieści się przy Placu Konstytucji, ul. Piękna 28/34. W tym miejscu również zjecie dobre śniadanie. 

El Krepel 

Kto z Was prowadzi Instagrama? Hmm… banalne pytanie? A kto lubi mieć na nim ładne zdjęcia? Jeśli to jesteś Ty, wpadaj do El Krepel. To zdecydowanie najbardziej instagramowa kawiarnia w sercu Warszawy. Ściana róż i kwiatowy wystrój wnętrza same proszą się o Insta Story. Ale głównym atutem kawiarni jest jej menu. Trochę luksusu połączonego z oryginalnością i niebagatelnym podejściem do kuchni. Świeże produkty i rzadko spotykane kompozycje smakowe uraczą najbardziej wymagające podniebienia. Kawa z 24 karatowym złotem? Różane latte? Domowe słodkości przygotowywane na miejscu przez właścicieli z ogromnym talentem? Moim zdaniem – trzeba spróbować. Zajrzyjcie na ul. Śniadeckich 12/16. 

La Petite 

Spokój i harmonia domowego zacisza. Naprawdę w tym miejscu można poczuć się jak u babci. Ze względu na wystrój, ale przede wszystkim na smak. Codziennie rano przygotowywane ciasta, prawdziwa gorąca czekolada, waniliowa kawa. Bajkowy ogród stoi otworem i zaprasza na wtorkowe i czwartkowe granie na żywo. To idealne miejsce na popołudniową kawę lub herbatę w towarzystwie najbliższych i pysznej szarlotki. Wpadajcie śmiało na ul. Noakowskiego 8. 

Kawiarnia #tag 

Kreatywny twórco! Jeśli jeszcze nie znasz tego miejsca, to jak najprędzej je odwiedź. Niezwykle inspirujące i kreatywne wnętrze aż zachęca do nagrania nowego odcinka na YouTube, czy wykonanie nowej fotki na Instagrama. Przy okazji nie zapomnij spróbować jaką pyszną mają kawę i jaki talent cukierniczy. Ich ciasta i śniadania są naprawdę warte grzechu. Na pewno znajdziesz coś dla siebie. Jednocześnie możesz przetestować lub zakupić akcesoria foto video do smartfonów czy aparatów. Wpadaj na selfie na ul. Prostą 53.  

Autor: Bartłomiej Chęć 

Jak uratować świat, czyli jak zrobić mały krok w stronę ekologii?

Coraz głośniej mówimy o szkodliwych czynnikach, które niszczą naszą planetę i skracają nam życie. Nie od dziś wiadomo, że najdłużej ze wszystkich tworzyw rozkłada się plastik. Warto pamiętać, że nie tylko on sprawia zagrożenie. 

Areta Szpura wyszła nam naprzeciw i postanowiła stworzyć książkę, która jest w stanie otworzyć nam oczy i pokazać co zrobić, żebyśmy „lżej” żyli. „Jak uratować świat?” to poradnik, w którym znajdziecie odpowiedź na każde pytanie dotyczące pomocy naszej planety. Książka uświadomi Ci, jak wiele trzeba zmienić i jak łatwe to może być. 

Zrób „baby step”! 

Jesteś leniwy? I szybko się poddajesz? Nie przejmuj się! Najważniejsze, że zaczniesz robić małe kroki. Wystarczy, że wyeliminujesz większą ilość plastiku ze swojego życia, a już przyczynisz się do ratowania świata!

  • Zainwestuj we własny kubek do kawy, 
  • Nie korzystaj z foliowych reklamówek w supermarkecie, miej ze sobą własną torbę wielokrotnego użytku, 
  • Kanapki schowaj we własnym pojemniku, a nie pakuj ich do woreczków foliowych, 
  • Jeśli w lokalu są tylko plastikowe słomki, zrezygnuj ze słomek, 
  • Zamień żel pod prysznic na mydło,
  • Noś ze sobą butelkę do wody wielokrotnego użytku, 
  • Nie kupuj co chwilę nowych ubrań, warto zajrzeć do second-handów lub na organizowane eventy, gdzie można wymieniać się odzieżą,
  • Zrezygnuj z jednorazowej plastikowej zastawy na grilla, w sklepach są dostępne interesujące zamienniki, jak np. papierowe talerze i kubeczki.

Pamiętaj, że warto zacząć przede wszystkim od siebie. Małe kroki mogą sprawić, że przyczynimy się do polepszenia kondycji naszej planety! 

Autorka: Maria Wrońska

Kropka nienawiści – znak interpunkcyjny, który opanował media społecznościowe

Zamiast zadzwonić do znajomego, czy też spotkać się z nim, aby omówić pewne ważne sprawy, wolimy wysłać wiadomość. Komunikatory zdominowały wszelkie inne możliwości odbywania konwersacji. Aby ułatwić wymianę zdań, znaki interpunkcyjne zaczęły służyć do wyrażania emocji. Od zawsze wiadome było, że wykrzyknik na końcu zdania oznacza, że ma się coś ważnego do przekazania, jednak dzisiaj ten wykrzyknik wskazuje na podniesiony ton nadawcy. Podobnie jest, jeżeli wiadomość od nadawcy jest cała wielkimi literami. Nie można także zapomnieć o kropce nienawiści. Polubili ją zwłaszcza miłośnicy awantur przez komunikatory. 

Kropka nienawiście jest dość problematyczna, szczególnie dla męskiej części odbiorców. Przeciętnemu samcowi niełatwo zrozumieć zirytowaną kobietę, która godzinę przed zaplanowaną kolacją dowiaduje się o najważniejszym meczu w roku. Naturalnie, mężczyzna wybierze wieczór przy piwie z kolegami, niż randkę z ukochaną. Zachowując pozory, że partnerka ma możliwość zmiany jego decyzji, wysyła krótką wiadomość : „Jesteś zła?”. Na odpowiedź nie musi długo czekać. Sprawdza telefon i widzi wielki literami „NIE.”, oczywiście z tą kropką nienawiści na końcu. Samiec już wtedy wie, że nie może liczyć na uśmiech swojej partnerki po powrocie. Jednak, aby zachować ostatki godności, odpisuje „Będę koło północy”. W tej sytuacji pozostaje mu tylko nauczenie się na pamięć swojej mowy przebłagalnej z nadzieją, że jego kobieta kiedyś znowu się do niego odezwie.

Znamy także przypadki, gdy mężczyzna naprawdę nie wie, co mogą znaczyć te konkretne znaki interpunkcyjne. Gdy myśląc, że partnerka odpisuje: że nie jest zła, żeby bawił się dobrze, że spędzi super czas w domu sama, idzie na imprezę nieświadomy i zadowolony z wyrozumiałości dziewczyny. Nasz bohater nie wie jednak, co go czeka nad ranem. Prawdopodobnie zimny kubeł na głowę. Awantura, która nie skończy się jednego popołudnia. 

Mam 21 lat, jestem kobietą i szczerze utożsamiam się z wyżej opisanymi kobietami. Używam kropki nienawiści. Mój partner powoli uczy się znaczenia tego, jakże ważnego dla nas, kobiet,  znaku. Jednak ile mu to jeszcze zajmie? I czy zrozumie przekaz, jaki będzie towarzyszył za każdym razem, gdy ją zobaczy? Mam nadzieję, że niedługo, bo gdy nawzajem zrozumiemy prawdziwy sens wysyłanych sobie wiadomości, unikniemy niepotrzebnych nieporozumień, a nawet sprzeczek.                         

Autorka: Julia Sokołowska

Głodni kultury? Przychodzimy na ratunek!

Muzea zawsze kojarzyły Ci się z podstawówkowymi lekcjami z przewodnikiem, które nie wszystkie zaliczałeś do najciekawszych? A co więcej – musiałeś za nie płacić, i to niemałe pieniądze? Mamy dla Ciebie alternatywę!

Zawsze na czasie, zawsze ciekawie, zawsze coś nowego i zawsze po swojemu – czyli Zachęta!

Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, która to organizuje wystawy czasowe sztuki nowoczesnej. W Warszawie od 2003 roku, codziennie, z wyłączeniem poniedziałków, gromadzi tłumy miłośników sztuki. Masz dużo obowiązków, a mało czasu? Spokojnie, Zachęta czeka na Ciebie od 12 do 20, zdążysz. 

To co w tej Zachęcie teraz?

LALKI: TEATR, FILM, POLITYKA 

Czyli cała prawda o niewinnej kukiełce. Historia teatru lalkowego, niegdyś niedocenianego, opowiadana za pomocą wystawionych jawajek, jak i krótkich, edukacyjnych filmów. Autorami ekspozycji są m.in.: Jan Berdyszak, Ali Bunsch, Jan Dorman, Stanisław Fijałkowski, Zofia Gutkowska-Nowosielska, Maria Jarema, Wiesław Jurkowski, Tadeusz Kantor, Adam Kilian, Jerzy Kolecki, Jerzy Krawczyk, Kazimierz Mikulski, Witold Miller, Lidia Minticz, Helena Naksianowicz, Jerzy Nowosielski, Piotr Sawicki, Leokadia Serafinowicz, Jerzy Skarżyński, Marian Stańczak, Franciszka Themerson, Ewa Totwen, Olga Totwen, Zenon Wasilewski, Henryk Wiciński, Jerzy Zaruba, Jerzy Zitzman.

Te laleczki aż się proszą o obejrzenie! Czekają na Ciebie do 30 czerwca!

„POLSKA” NA EKSPORT

Jesteś miłośnikiem fotografii? Tu znajdziesz swoje miejsce! Zachęta zaprasza na powrót do XX w. i przejrzenia magazynu „Polska” raz jeszcze! Na wystawie można zobaczyć szereg fotografii obejmujące okres od wydania pierwszego egzemplarza pisma – 1954, do początku tzw. dekady gierkowskiej. Niemal 300(!) fotografii, które to znalazły swoje miejsce na łamach magazynu, jak i te, które swoich publikacji się nie doczekały. Znajdziemy również kadry przedstawiające „Polskę” „od kuchni” – czyli proces powstawania miesięcznika. Autorami ujęć są: Piotr Barącz, Marek Holzman, Irena Jarosińska, Jan Jastrzębski, Eustachy Kossakowski, Bogdan Łopieński, Jan Morek, Tadeusz Rolke, Zofia Rydet, Tadeusz Sumiński, Harry Weinberg. Kadry podpisane tyloma ważnymi nazwiskami z polskiego podwórka fotografii pod jednym dachem? Musisz to zobaczyć! „Polska” na eksport w Zachęcie jeszcze tylko do 23 czerwca, spiesz się, bo warto!

A co lepsze? Ah zapomniałabym! Wejścia w czwartki są DARMOWE!To co, namówiony? Widzimy się przy pl. Małachowskiego 3! ZACHĘTA ZACHĘCA! (I my również :D)

Autor: Weronika Wyszpolska

Kino Pod Chmurką w Prochowni Żoliborz

Piękne filmy o miłości, inspirujące dokumenty, wzruszające dramaty i zaskakujące filmy akcji. To wszystko w ramach cyklu Kino Pod Chmurką w Prochowni Żoliborz. Od 29 maja w każdy wtorek o zmroku zobaczymy najlepsze filmy i to zupełnie za darmo! 

Sezon na Kino pod Chmurką w Prochowni Żoliborz został otwarty. Na początek wyświetlono film „Droga do Rzymu”. Chętnych do oglądania seansu w wyjątkowej atmosferze oczywiście nie brakowało. Nic w tym dziwnego…Pogoda nas ostatnio rozpieszcza dlatego to idealny moment aby oderwać się od codziennych obowiązków i wpaść do Prochowni na sens z przyjaciółmi. 

Wtorek nie musi od dzisiaj być nudny, ponieważ aż do 4 września będą wyświetlane flmy tuż po zachodzie słońca!  

Repertuar prezentuje się następująco: 

18/06 21:30 „Disaster artist” James Franco 1h 43 min 
25/06 21:30 „Ostatni dzień lata” reż. Tadeusz Konwicki 59 min 
02/07 21:30 „Czarny łabędź” reż. Darren Aronofsky 1 h 48 
09/07 21:30 „Jowita” reż. Janusz Morgenstern 1 h 31 min 
16/07 21:30 „Obdarowani” reż. Marc Webb 1 h 41 min 
23/07 21:00 „Na śmierć i życie” reż. John Krokidas 1 h 44 min 
30/07 21:00 „Janis” reż. Amy Berg 1 h 46 min 
06/08 21:00 „Green Book” reż. Peter Farrelly 2 h 10 min 
13/08 20:30 „Komuna” reż. Thomas Vinterberg 1 h 51 min 
20/08 20:30 „Tajemnice Los Angeles” reż. Curtis Hanson 2 h 18 min 
27/08 20:30 „Mulholland Drive” reż. David Lynch 2 h 26 min 

Poźniejsze terminy seansów są uzależnione od pogody. 

Koniec sesji zbliża się wielkimi krokami, dlatego już teraz warto zaplanować sobie wolny czas. Warto wykorzystać ten czas i spędzić go w miłej atmosferze w gronie przyjaciół. Kino Pod Chmurką to jedna z naszych propozycji, kolejna dawka sposobów odreagowania sesji czeka na was w kolejnych postach!  

Autor: Natalia Juszczak 

Kino w trakcie sesji? Dobry pomysł!

Czerwiec to miesiąc, który każdemu studentowi kojarzy się z nadchodzącą sesją. Jednak nie dajmy się zwariować. W szale nauki do egzaminów musimy znaleźć czas na relaks, oczyszczenie umysłu i rozrywkę. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest wyjście do kina! A na jakie premiery filmowe warto się wybrać w tym miesiącu?  

„Rocketman”- w kinach od 7 czerwca  

Film ukazuję historię życia Eltona Johna. Możemy poznać losy muzyka od najmłodszych lat, kiedy to jako młody, nieśmiały chłopak trafił do Królewskiej Akademii Muzycznej aż do czasów, kiedy stał się międzynarodową gwiazdą POP-u. W rolę Eltona Johna wcieli się Taron Egerton, który zaśpiewał wszystkie utwory znajdujące się na ścieżce dźwiękowej filmu. To z pewnością pozycja, na którą warto się wybrać i zainspirować się jedną z największych gwiazd muzyki rozrywkowej. 

„Men In Black: International”- w kinach od 14 czerwca 

Kolejna część słynnej serii „Facetów w czerni”. Ponownie w główne role wcielą się niezastąpieni Chris Hemsworth i Tessa Thompson. W nowej części bohaterowie znajdują się w największym niebezpieczeństwie w historii całego ugrupowania. Jeśli oglądaliście poprzednie części to wiecie, że rollercoaster emocjonalny jest gwarantowany podczas seansu tego filmu. 

„X-MEN: Mroczna Phoenix ”- w kinach od 7 czerwca 

X- Men powraca, tym razem główni bohaterowie będą musieli stawić czoło zagrożeniu zniszczenia życia na Ziemi, a wszystko to sprowadza na nich jeden z członków rodziny. Jean Grey- jedna z pierwszych członkiń X- Mena nigdy nie pojęła w pełni swojej mocy, jednak swoim umysłem potrafi dokonać niezwykłych rzeczy. W nowym filmie Jean wymknie się spod kontroli i przemieni się w swoje alter ego jako Mroczny Phoenix. Bez wątpienia w nowej części jest wiele zwrotów akcji i nieoczywistych sytuacji.  

„Ja teraz kłamię”- w kinach od 28 czerwca 

Po ostatnim egzaminie proponuje wybrać się na nowy Polski film z super obsadą najlepszych polskich aktorów. W „Ja teraz kłamię” pojawią się takie sławy jak: Agata Buzek, Maja Ostaszewska, Robert Więckiewicz, czy Joanna Kulig. Już po tych nazwiskach mogę śmiało stwierdzić, że z pewnością będzie to dobry film. Film opowiada o aktorce, jej mężu reżyserze oraz nastoletniej piosenkarce, którzy biorą udział w kontrowersyjnym telewizyjnym show „Konfesjonał Gwiazd”. W programie muszą wyjawić swoje największe sekrety, a to ma im przynieść jeszcze większą sławę oraz ogromne pieniądze. Na jaw zaczną wychodzić głęboko skrywane tajemnice, które nie miały ujrzeć światła dziennego. Jak to wpłynie na losy bohaterów?  

„Polaroid”- w kinach od 28 czerwca 

A na dobre rozpoczęcie wakacji polecam film „Polaroid”. Czuję, że to będzie naprawdę świetny film! Główna bohaterka, nastolatka Bird Fitcher kupuje w antykwariacie stary aparat na polaroidy. Wraz z przyjaciółmi, Bird jest zachwycona nowym nabytkiem i postanawia zabrać go ze sobą na zbliżającą się imprezę. Niestety jakiś czas później osoby uwiecznione na zdjęciach z tego aparatu znikają w niewyjaśnionych okolicznościach. Czy bohaterom uda rozwikłać się zagadkę? Już się nie mogę doczekać wyjaśnienia tej niecodziennej historii! 

Autorka: Magdalena Sołśnia

Sportowy czerwiec. Jakie imprezy przed nami?

Co prawda minęła już pierwsza połowa tytułowego miesiąca, ale prawdziwe emocje mogę dopiero nadejść. Do tej pory mogliśmy emocjonować się mistrzostwami świata do lat 20 w Polsce oraz obejrzeć spotkania dorosłej reprezentacji kraju w eliminacjach do mistrzostw Europy. To jednak nie wszystko.

Wielkimi krokami serca kibiców zabiją podwójnie na Czarnym Kontynencie. Od 15 czerwca rozpoczyna się bowiem Puchar Narodów Afryki. W reprezentacji Gwinei o osiągnięcie sukcesu będzie walczył Jose Kante, zawodnik Legii Warszawa. Dzień po starcie tej imprezy, ruszają mistrzostwa Europy do lat 21. Polska trafiła do piekielnie trudnej grupy, w której zmierzy się z Belgią (16.06), Włochami (19.06) i Hiszpanią (22.06). Już za chwileczkę, już za momencik wraca „królowa sportu”, czyli lekkoatletyka. Co konkretnie? Diamentowa Ligia w Maroko. Warto pamiętać także o Memoriale Kusocińskiego na Stadionie Miejskim w Chorzowie. Czy są to fani szermierki? Jeśli tak, od 17 do 22 czerwca w Duesseldorfie będą odbywać się mistrzostwa Starego Kontynentu w tej dziedzinie. 

Końcówka czerwca także zwiastuje sportowe emocje. Siatkarki czeka Liga Narodów kobiet. Do Poznania już 21 dnia miesiąca zjadą się najlepsi wioślarze globu, natomiast do słowackiej Bratysławy przyjadą topowi kajakarze górscy. Nie zabraknie także Igrzysk Europejskich w Mińsku czy mistrzostw Polski w biegu na orientację. Fani motoryzacji także mają swoje pięć minut, ponieważ wraca Formuła 1, a konkretnie – Grand Prix we Francji oraz w Austrii. 

Autor: Maciej Ziółkowski

Wykąp się na Moczydle!

Już w czerwcu, po dwóch latach remontu uda się otworzyć Park Wodny Moczydło. Długo czekaliśmy na odnowienie parku. Nikt nie spodziewał się, że potrwa to całe dwa lata. Jednak całościowa przebudowa udała się i już 15 czerwca każdy będzie mógł wypocząć na warszawskiej Woli w ośrodku Moczydło.  

Do całej inwestycji dołożyło się miasto. Aby ulepszyć największy w Warszawie kompleks basenów, potrzeba było aż 26 milionów złotych. Prezydent miasta Rafał Trzaskowski odwiedził obiekt w czasie ostatnich prac wykończeniowych.  

W środku znajdziemy wiele atrakcji nie tylko dla młodszych warszawiaków, tym starszym również nie zabraknie rozrywki. Na powierzchni ponad 7 hektarów, znajdziemy baseny odkryte z zjeżdżalniami, które każdy chętnie wypróbuje, płytkie place wodne dla dzieci, siatka wspinaczkowa przeznaczona dla młodszych klientów parku, plac zabaw dla dzieci i tych, którzy w ciepłe dni oprócz wypoczynku w wodzie lubią zabawę na lądzie. Podczas gdy dzieci bawią się na bezpiecznym terenie, dorośli mogą zagrać mecz na boisku do gier plażowych. Jak podaje park, będą to pola do siatkówki, koszykówki i piłki nożnej.

Jednak moim zdaniem najciekawszą atrakcją będzie tak zwany „wave ball”. Wyjaśnię ten termin, bo może nie każdy wiedzieć o co dokładnie chodzi. Pod tą nazwą kryje się kula do tworzenia fali. W dużym skrócie, jest to obiekt, który wynurza się i zanurza wciąż w wodzie tworząc fale. Oczywiście nie będą jakieś olbrzymie, ale jak dla mnie może to być ciekawa atrakcja, bo jak do tej pory nigdy nie miałem styczności z wave ballem. Rozrywek w Parku Moczydło jest wiele, a po otwarciu obiekt będzie się bardziej rozwijał i organizował nowe atrakcje. Ośrodek będzie w zupełności bezpieczny, ponieważ zamontowany zostanie monitoring, który będzie czuwał, aby nikomu nie przydarzyła się żadna krzywda i aby każdy mógł się czuć jak najbezpieczniej. 

Dla niektórych z nas mieszkających w Warszawie, Park Moczydło to dobra alternatywa na spokojny weekend z rodziną. Nie trzeba jeździć gdzieś poza mury stolicy, aby spędzić miły dzień nad wodą. Jeśli jeszcze pogoda dopisze, to nic innego, jak tylko brać urlop w pracy i zajmować miejsce na największym w Warszawie kompleksie basenów odkrytych. Tym bardziej zapraszam posiadaczy Karty Warszawiaka i Karty Młodego Warszawiaka, gdyż dla tych osób ceny są niższe, a co za tym idzie, wypoczynek jest jeszcze przyjemniejszy. Przypominamy, że już 15 czerwca otwarcie. 

Autor: Krzysztof Urbański

Na rolki po Warszawie nocą?

Tak, to nie żart. Od kilku lat raz w miesiącu organizacja NightSkating ogłasza na Facebooku oraz na swojej stronie zorganizowany wyjazd rolkarzy na miasto. Każdy kto potrafi jeździć może wziąć w tym udział, a kto nie potrafi, może się szybko nauczyć 😉. Jest to super doświadczenie! 

            W przerwie od nauki i sesji warto sobie odpocząć i wybrać się gdziekolwiek, aby odetchnąć chociaż na chwilę. Taką możliwość dostaniemy już 13 czerwca. NightSkating zaprasza na kolejny, bezpłatny jak zawsze przejazd, największymi ulicami Warszawy. Wszystko fajnie, ale na czym polega ten przejazd? 

Zasady są bardzo proste. Najpierw wszyscy zainteresowani spotykają się w centrum Warszawy, a dokładniej przy pomniku Kopernika, skąd rusza cały przejazd. Ze sobą wystarczy mieć rolki (jeśli nie, to czasem organizowane są wypożyczalnie) i dobry humor. Spotykamy się o umówionej godzinie, która zawsze jest podana na wydarzeniu na Facebooku. Zazwyczaj jest to 21. Wtedy rusza przejazd. Wszyscy jedziemy zwartą grupą. Na samym początku jedzie samochód, który kieruję całą trasą, a następnie wszyscy rolkarze. Jedziemy głównymi ulicami Warszawy. Trasa jest zawsze inna, ma różne poziomy trudności i różne długości. Całą imprezę zabezpiecza policja oraz NS Team – czyli osoby, które dbają o to, aby było bezpiecznie. Pilnują przejść dla pieszych oraz wyjazdów z innych ulic, aby wszyscy mogli swobodnie przejechać, a ruch uliczny zatrzymał się na jak najkrócej. Po całej drodze, kilku przystankach na odpoczynek i zebranie sił, wracamy pod pomnik Mikołaja Kopernika i tak się rozstajemy. Tak kończy się przejazd NightSkating Warszawa. Wszystkie zasady proste, a zabawa przednia! 

Fot. Krzysztof Urbański

W tym roku odbył się najdłuższy przejazd w historii warszawskiej organizacji. Rolkarze przejechali przez wszystkie mosty w Warszawie, pokonując przy tym 55 kilometrów. Na taki wyjazd pojechali tylko najlepsi i najbardziej wytrzymali. Jednak NightSkating przeznaczony jest dla wszystkich, którzy umieją jeździć na rolkach. Niektóre trasy są przeznaczone dla dzieci, wtedy dystans jest mały, a przejazdy zrównoważone i prowadzone przez równe drogi w centrum stolicy. Zazwyczaj liczą wtedy do 15 kilometrów. Są również pośrednie trasy (są organizowane najczęściej) dla osób, którzy na rolkach jeżdżą przeciętnie (tacy jak ja). Wtedy trasa bywa trochę pod górkę, czasem z górki i ma około 20-30 kilometrów. Najbardziej optymalne dla rekreacyjnych rolkarzy.  

Fot. Pexels

Najbliższy przejazd odbędzie się 13 czerwca. Start o godzinie 20.30. Trasa będzie miała 25 kilometrów długości. Zapraszam w imieniu swoim oraz całej organizacji NightSkating! Wpadnijcie, co wam szkodzi 😉. 

Autor: Krzysztof Urbański