Kropka nienawiści – znak interpunkcyjny, który opanował media społecznościowe

Zamiast zadzwonić do znajomego, czy też spotkać się z nim, aby omówić pewne ważne sprawy, wolimy wysłać wiadomość. Komunikatory zdominowały wszelkie inne możliwości odbywania konwersacji. Aby ułatwić wymianę zdań, znaki interpunkcyjne zaczęły służyć do wyrażania emocji. Od zawsze wiadome było, że wykrzyknik na końcu zdania oznacza, że ma się coś ważnego do przekazania, jednak dzisiaj ten wykrzyknik wskazuje na podniesiony ton nadawcy. Podobnie jest, jeżeli wiadomość od nadawcy jest cała wielkimi literami. Nie można także zapomnieć o kropce nienawiści. Polubili ją zwłaszcza miłośnicy awantur przez komunikatory. 

Kropka nienawiście jest dość problematyczna, szczególnie dla męskiej części odbiorców. Przeciętnemu samcowi niełatwo zrozumieć zirytowaną kobietę, która godzinę przed zaplanowaną kolacją dowiaduje się o najważniejszym meczu w roku. Naturalnie, mężczyzna wybierze wieczór przy piwie z kolegami, niż randkę z ukochaną. Zachowując pozory, że partnerka ma możliwość zmiany jego decyzji, wysyła krótką wiadomość : „Jesteś zła?”. Na odpowiedź nie musi długo czekać. Sprawdza telefon i widzi wielki literami „NIE.”, oczywiście z tą kropką nienawiści na końcu. Samiec już wtedy wie, że nie może liczyć na uśmiech swojej partnerki po powrocie. Jednak, aby zachować ostatki godności, odpisuje „Będę koło północy”. W tej sytuacji pozostaje mu tylko nauczenie się na pamięć swojej mowy przebłagalnej z nadzieją, że jego kobieta kiedyś znowu się do niego odezwie.

Znamy także przypadki, gdy mężczyzna naprawdę nie wie, co mogą znaczyć te konkretne znaki interpunkcyjne. Gdy myśląc, że partnerka odpisuje: że nie jest zła, żeby bawił się dobrze, że spędzi super czas w domu sama, idzie na imprezę nieświadomy i zadowolony z wyrozumiałości dziewczyny. Nasz bohater nie wie jednak, co go czeka nad ranem. Prawdopodobnie zimny kubeł na głowę. Awantura, która nie skończy się jednego popołudnia. 

Mam 21 lat, jestem kobietą i szczerze utożsamiam się z wyżej opisanymi kobietami. Używam kropki nienawiści. Mój partner powoli uczy się znaczenia tego, jakże ważnego dla nas, kobiet,  znaku. Jednak ile mu to jeszcze zajmie? I czy zrozumie przekaz, jaki będzie towarzyszył za każdym razem, gdy ją zobaczy? Mam nadzieję, że niedługo, bo gdy nawzajem zrozumiemy prawdziwy sens wysyłanych sobie wiadomości, unikniemy niepotrzebnych nieporozumień, a nawet sprzeczek.                         

Autorka: Julia Sokołowska

Dodaj komentarz